Krzesła i stół stanowią nierozłączną parę, ale każda para potrzebuje od czasu do czasu nieco urozmaicenia w swoim związku. Dlatego warto eksperymentować, tym bardziej, że w przypadku stołu i krzeseł możliwości aranżacyjnych jest całe mnóstwo! I choć do zabawy formami, designem, rodzajami obicia czy barwami nie potrzeba od razu wieloletniego doświadczenia typowego dla profesjonalnego architekta wnętrz, to warto jednak znać kilka podstawowych zasad i tricków.

Połączenie różnych modeli krzeseł przy jednym stole to sprawdzone rozwiązanie stosowane przez architekta wnętrz

O roli stołu w aranżacji wnętrz pisaliśmy już wcześniej, więc tym razem skupimy się na sposobie łączenia stołu i krzeseł, gdyż takie połączenie to istotny element w przypadku niemal każdej kuchni czy salonu. Najczęściej wybiera się krzesła pochodzące z tej samej kolekcji, co stół. Takie rozwiązanie zapewnia stylistyczną spójność gotowego zestawu, ale kosztem jego małej różnorodności. Na szczęście część producentów stara się temu zaradzić poprzez wprowadzenie kilku modeli jednego rodzaju krzesła: a to z tapicerowanym siedziskiem, a to bez, z podłokietnikiem lub bez niego. Dzięki temu wybrane krzesło nie tylko można połączyć z odpowiednim stołem, ale także dopasować je do stylistyki całego mieszkania.

Gotowe zestawy krzeseł powolutku odchodzą w zapomnienie, architekci wnętrz stawiają na różnorodność

Rada architekta wnętrz: inny nie znaczy gorszy

Stół z krzesłami tradycyjnie dobiera się w tym samym stylu oraz w podobnej kolorystyce, ale nie każdemu odpowiada ujednolicona forma takiego zestawu. Poza tym stare porzekadło mówi, że przeciwieństwa się przyciągają. Zasada ta znajduje również zastosowanie w przypadku aranżacji mieszkań. Gotowe zestawy powolutku odchodzą do lamusa, a ich miejsce zajmują awangardowe rozwiązania nadające wnętrzu niepowtarzalnego charakteru.

Połączenie różnych modeli krzeseł przy jednym stole to jedno z tych rozwiązań, które wykorzystuje niemal każdy architekt wnętrz. Krzesła mogą całkowicie odbiegać od siebie stylem i materiałem, choć to rozwiązanie raczej dla miłośników awangardowego stylu. Jeżeli brak nam aranżacyjnej odwagi, to bezpieczniejszą opcją jest wybranie tego samego modelu krzeseł, ale… w różnych kolorach. Odmienna kolorystyka przy zachowaniu spójnego wzornictwa wniesie do mieszkania wrażenie świeżości i polotu. Można też pójść w drugą stronę i zdecydować się na różne modele krzeseł, ale w tym samym kolorze – jednakowa kolorystyka zapewni złudzenie spójności kompozycji, gdyż nasze oko różnorodne formy i kształty krzeseł wyłapie jako drugą w kolejności informację.

Ten sam model krzeseł ale w różnym kolorze to sprawdzone rozwiązanie według architekta wnętrz

Kontrast – każdy architekt wnętrz wie, że to za jego pomocą najłatwiej uzyskać interesujące, atrakcyjne wizualnie efekty, które zachwycą każdego, nawet tradycjonalistów. Kontrast można osiągnąć na wiele sposobów: a to łącząc stylowy stół z plastikowymi krzesłami, a to przystawiając stare krzesła do nowoczesnego stołu. To opcja korzystna dla naszej kieszeni, bo nie musimy wymieniać wszystkich mebli. Miejmy jednak na uwadze, że krzesło o skomplikowanej, nietypowej formie dobrze jest zestawić z prostym stołem. Generalnie materiały ciężkie wizualnie (ciemne drewno, kamień) ładnie łączą się z lekkimi (jasne materiały, tworzywa).

Architekt wnętrz radzi: krzesło o skomplikowanej, nietypowej formie dobrze jest zestawić z prostym stołem

Architekt wnętrz przypomina

Wybór krzeseł i stołów w jeden harmonijny zestaw użytkowy bywa trudne, ale nie warto skupiać na tym całej swojej uwagi. W końcu najważniejsze przy wyborze mebli jest to, żeby były one wygodne, praktyczne i funkcjonalne. Bo po co nam krzesło, które idealnie pasuje do naszego stołu, skoro strasznie niewygodnie się na nim siedzi?

Open modal
Opublikowano piątek, 16 czerwiec 2017 przez Maciej Balcerek
avatar
Chief manager / supervision Skills: prawo, sprzedaż, opiniowanie i pełna obsługa nieruchomości, logistyka,negocjacje, umowy, odpowiedzialność za misję firmy, ostatnie słowo.

Odpowiedzi: 11 do wpisu “Architekt wnętrz w roli swatki: jak łączyć krzesła ze stołem?”

  1. avatar Justyna napisał(a):
    20 czerwiec 2017 o godz. 06:54

    Rzeczywiście ten sam model krzesła, w różnych kolorach to całkiem fajny pomysł. Dobrze się to prezentuje i ożywia wnętrze. Ale pomijając design czy kolorystykę, to jak słusznie podkreśliliście najważniejsza kwestia to zadbać, żeby było wygodnie :) Bez tego ani rusz.

  2. avatar takadola napisał(a):
    20 czerwiec 2017 o godz. 11:40

    Nie wiem czemu, ale Wasz wpis przywiódł mi na myśl narożniki! Hit PRLu. Chyba w każdym domu można było taki znaleźć. I to przeciskanie się na swoje miejsce, jeśli siedziało się w środku. Teraz rzadko kiedy widuje się takie relikty, raczej wszyscy decydują się właśnie na nowoczesne krzesła. A jestem przekonana, że w wielu sytuacjach mogłoby mieć to swoje zastosowanie.

  3. avatar Łukasz napisał(a):
    20 czerwiec 2017 o godz. 13:30

    A ja chyba jestem tradycjonalistą, bo najbardziej przemawia do mnie duży stół i dopasowane do niego, takie same krzesła. Niby różne kolory czy ciekawe kształty mogą wyglądać atrakcyjne, ale według mnie na dłuższą metę mogą męczyć oczy.

  4. avatar kaśka napisał(a):
    21 czerwiec 2017 o godz. 06:20

    Bardzo lubię wasze wpisy i wasze projekty, mimo że nie zawsze w 100% trafiają w mój gust, to zawsze znajdzie się coś, co należy docenić. Na różne modele krzesła przy jednym stole pewnie bym się nie zdecydowała i według mnie nie wyglądałoby to za dobrze, zresztą na zdjęciach też nie widzę takiej propozycji. Taki sam model w różnych kolorach – już prędzej.

  5. avatar Zygmunto napisał(a):
    21 czerwiec 2017 o godz. 13:12

    Nie przepadam za takim stylem jak na pierwszym zdjęciu, żeby pobyć w takim klimacie to można pójść do pubu posiedzieć, a nie w domu, gdzie powinno być miło i przytulnie :) Ale oczywiście o gustach się nie dyskutuje i jeśli komuś odpowiada, to proszę bardzo. Fotel z ostatniej aranżacji genialny.

  6. avatar Klaudia napisał(a):
    22 czerwiec 2017 o godz. 06:13

    Fajnie, że o tym piszcie, bo moim zdaniem stół i krzesła to trochę takie serce domu. W końcu niejednokrotnie to jedyne miejsce, w którym spotyka się cała rodzina czy to na przyjęciach, czy po prostu przy obiedzie niedzielnym ;) Dlatego powinno się przyłożyć naprawdę sporą uwagę do urządzenia takiego „kącika”. No i trzeba pamiętać, żeby przewidzieć odpowiednio dużo miejsca.

  7. avatar Majaa napisał(a):
    22 czerwiec 2017 o godz. 08:34

    Fajny pomysł z tym szkłem na drewnianym stole. Chyba wykorzystam u siebie, bo wręcz nie znoszę wszelkiego rodzaju obrusów, nie wspominając o ceratach :) A jednak przy posiłkach, czy jakiś codziennych pracach blat stołu może rzeczywiście się szybko zniszczyć. Orientujecie się, jaki jest koszt takiej szklanej tafli? I czy jest to bezpieczne całkowicie?

  8. avatar hela napisał(a):
    23 czerwiec 2017 o godz. 08:31

    Sama ostatnio zmieniałam obicia moich krzeseł, bo po prostu po kilku latach maksymalnie mi się opatrzyły i znudziły. Wcale nie trzeba wydawać na to majątku, a naprawdę można sobie odmienić wnętrze :)

  9. avatar Adam os napisał(a):
    26 czerwiec 2017 o godz. 08:47

    Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda. Może dlatego jest dla mnie taka ważna, że u mnie przy stole spędzamy sporo czasu. Nie tylko przy posiłkach, ale również poza nimi. Na przykład czytając gazety, czy grając w gry planszowe. Stół musi być stabilny, a krzesła wygodne. I tyle!

  10. avatar Bunia napisał(a):
    26 czerwiec 2017 o godz. 11:45

    Pomysł na przechowywanie butelek z pierwszego zdjęcia świetny! Czy tylko ja zwróciłam na to uwagę? Niby nic, a moim zdaniem wygląda świetnie. Można zapożyczyć? Barki za szklaną szybką już dawno są passé, a ten sposób jest nowoczesny i praktyczny, dla mnie super.

  11. avatar Tomasz napisał(a):
    29 czerwiec 2017 o godz. 06:38

    Nie wiem czemu, ktoś tam wyżej śmieje się z narożników ;) Według mnie to był bardzo dobry wynalazek. Niezwykle wygodny przede wszystkim i nie tylko sprawdzał się podczas posiłku, ale nawet normalnie do wypoczynku czy spędzania czasu razem z rodziną. Może rzeczywiście wchodzenie w kąt nie było zbytnio praktyczne, ale i tak uważam, że narożniki są fajne.

Zostaw odpowiedź