Nowych inwestycji deweloperskich w naszym kraju stale przybywa. Radość deweloperów mąci jednak nieco fakt, że coraz trudniej jest im pozyskać wartościową i wykwalifikowaną kadrę do pracy przy nich, gdyż polscy budowlańcy masowo wybierają zatrudnienie w zachodniej Europie. Powstałe po ich wyjeździe luki kadrowe deweloperzy łatają zatem pracownikami z Ukrainy.

Wykonczone-mieszkanie-pod-klucz-w-nowej-inwestycji-deweloperskiej-w-Warszawie-salon Wpływ pracowników z Ukrainy na nowe inwestycje deweloperskie

Ukraińcy to obecnie największa cudzoziemska grupa zawodowa w Polsce. Do naszego kraju przyciągają ich bliskość geograficzna, atrakcyjne wynagrodzenia i stosunkowo łatwa do pokonania bariera językowa. Jak wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w zeszłym roku powiatowe urzędy pracy zarejestrowały ponad 1,8 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi; zdecydowana większość, bo aż 94 proc. z nich, dotyczyła osób pochodzących z terenu Ukrainy. Dla porównania w 2015 r. zarejestrowano 760 tys. oświadczeń przedsiębiorców o chęci przyjęcia do pracy obywateli Ukrainy.

Zapotrzebowanie na kadrę zza wschodniej granicy rośnie ze względu na sytuację na polskim rynku pracy – historycznie niskie bezrobocie hamuje rozwój firm, które chcąc zwiększyć zatrudnienie, muszą przyjmować do pracy cudzoziemców, nawet jeżeli do tej pory raczej się tego wystrzegały. Obecnie największy popyt na pracowników z Ukrainy odnotowuje się ze strony przemysłu, gastronomii i właśnie budowlanki.

Wykonczone-mieszkanie-pod-klucz-w-nowej-inwestycji-deweloperskiej-w-Warszawie-salon Wpływ pracowników z Ukrainy na nowe inwestycje deweloperskie

Pracownicy z Ukrainy uratują nowe inwestycje deweloperskie?

Zdecydowana większość Ukraińców wykonuje w naszym kraju proste, niewymagające kwalifikacji prace fizyczne. Jak wynika z kompleksowego raportu nt. emigracji zarobkowej Ukraińców w Polsce, opublikowanego przez NBP w grudniu 2016 r., aż 23,6 proc. migrantów z Ukrainy pracuje w budownictwie i usługach remontowo-wykończeniowych. W tej branży brak rąk do pracy jest najbardziej odczuwalny, gdyż polscy fachowcy masowo emigrują do Niemiec, Islandii, Danii czy Norwegii. Obecnie na polskich budowach brakuje zwłaszcza cieśli, murarzy i zbrojarzy. Co tu dużo mówić: nowe inwestycje deweloperskie nie mogłyby powstawać w dotychczasowym tempie bez wsparcia pracowników zza wschodniej granicy.

Bez udziału cudzoziemców wiele procesów i zamówień w polskich firmach po prostu by stanęło, ale rosnąca liczba Ukraińców pracujących w branży budowlanej ma też swoje minusy, gdyż przyczynia się do zaistnienia zjawiska dumpingu płacowego. Legalnie działające firmy nie są bowiem w stanie konkurować z przedsiębiorcami zatrudniającymi „na czarno”; spora liczba polskich pracodawców nadal chętnie wykorzystuje desperację Ukraińców, którzy często godzą się na dużo niższe wynagrodzenia i pracę bez żadnych umów.

Wykonczone-mieszkanie-pod-klucz-w-nowej-inwestycji-deweloperskiej-w-Warszawie-salon Wpływ pracowników z Ukrainy na nowe inwestycje deweloperskie

Nie podoba się? Mam dwóch Ukraińców na twoje miejsce!

Na szczęście liczba cudzoziemców zatrudnianych nielegalnie systematycznie maleje. Powód jest prosty: pracownicy z Ukrainy coraz lepiej orientują się w sytuacji na polskim rynku pracy i stają się bardziej świadomi swoich praw, a dzięki rosnącej konkurencji wśród pracodawców, mogą przebierać w ofertach i negocjować wyższe stawki. Ukraińcy zdali sobie sprawę z tego, że Polska od kilku dobrych lat boryka się z na tyle dużym deficytem pracowników, że wywalczenie stałej umowy na korzystnych warunkach nie stanowi żadnego problemu. Oni zyskują dobrze płatne zatrudnienie – my ręce do pracy. Klasyczne win-win.

Opublikowano piątek, 13 lipiec 2018 przez Maciej Balcerek
avatar
Chief manager / supervision Skills: prawo, sprzedaż, opiniowanie i pełna obsługa nieruchomości, logistyka,negocjacje, umowy, odpowiedzialność za misję firmy, ostatnie słowo.

Odpowiedzi: 12 do wpisu “Wpływ pracowników z Ukrainy na nowe inwestycje deweloperskie”

  1. avatar Grzegorz napisał(a):
    14 lipiec 2018 o godz. 19:17

    Większość z nich wykonuje proste, nie wymagające kwalifikacji czynności? Kpina. Coraz więcej ich w zawodach wymagających wiedzy i to fachowej. Biorą się za elektryke, kanalize I temu podobne rzeczy. Aż strach pomyśleć o konsekwencjach ich pracy.

  2. avatar Oksana napisał(a):
    14 lipiec 2018 o godz. 21:23

    A gdzie teraz ich nie ma? Dobrze że są, jest komu budować te nowe mieszkania. Tylko czy ukraińska myśl techniczna nie wpłynie na ich jakość?

  3. avatar Viki napisał(a):
    15 lipiec 2018 o godz. 09:26

    W supermarketach czy sklepach odzieżowych to już standard. A jak zapytasz się o konkretny produkt to nic nie wiedzą. Gdzie się podziali wszyscy Polacy?

  4. avatar Pawel napisał(a):
    15 lipiec 2018 o godz. 20:19

    Co teraz dzwonię fachowcach to wszyscy otwarcie przyznają że mają w ekipie Ukraińców. To już się stało. Zalali rynek.

  5. avatar Marvela napisał(a):
    16 lipiec 2018 o godz. 11:29

    Czekam na odcinki Usterki z ich udziałem. Zobaczymy co potrafią.

  6. avatar Filip napisał(a):
    16 lipiec 2018 o godz. 18:11

    Już widziałem jeden odcinek z ich udziałem. Zamiast skupiać się na robocie to podrywali właścicielkę domu. A skasowali niemało za spartoloną robotę.

  7. avatar Hanka napisał(a):
    17 lipiec 2018 o godz. 15:17

    Siedzą na 500+ i innych dodatkach socjalnych. Też bym poszła gdym zarabiała 2,5 na rękę. Na szczęście mam więcej I mi się nie opłaca.

  8. avatar Bart napisał(a):
    20 lipiec 2018 o godz. 10:44

    Problem jest taki że teraz każdy chce mieć swój własny biznes, a robić komu nie ma.

  9. avatar Kaja napisał(a):
    20 lipiec 2018 o godz. 14:37

    Do czego to doszło że po tylu latach boomu deweloperskiego, ciągle jest popyt na nowe mieszkania, gdzie ceny ciągle idą w górę. I nie chodzi tu tylko o cenę za stan surowy, ale również o koszty wykończenia mieszkania. Czemu tak podnosicie te ceny?

  10. avatar Mateusz napisał(a):
    20 lipiec 2018 o godz. 22:54

    Droga Kaju, ceny są wysokie i będą wysokie z powodu wielu czynników. Po pierwsze ludzie chcą zarabiać więcej, a każdy zasługuje na godziwe wynagrodzenie, niezależnie od wykonywanego zawodu. Po drugie ceny materiałów wykończeniowych są coraz większe. Po trzecie to wina Tuska. Podatki moja droga, podatki od wszystkiego. Utrzymanie pracownika nie jest tanie.

  11. avatar Czesiu napisał(a):
    24 lipiec 2018 o godz. 08:25

    Bardzo dobrze że są świadomi swoich praw. Na początku puli rynek niższymi stawkami. Każdy zasługuje na godziwe wynagrodzenie. A pracodawcy też powinni mieć więcej oleju w głowie.

  12. avatar Anna napisał(a):
    15 sierpień 2018 o godz. 10:07

    Mi akurat tynkowali dom i byli bardzo solidni. W sumie firmę prowadził Polak, dowodził im materiały, pokazywał jak mają robić. Złego słowa o nim nie powiem.

Zostaw odpowiedź