„Podwyższony standard”, „materiały budowlane od renomowanych producentów”, „nowoczesne wzornictwo i oryginalny design” – to tylko niektóre z haseł, którymi firma Klondaik reklamuje inwestycję Oś Królewska 17. Brzmi jak marzenie, ale nowy budynek nie zachwyca mieszkańców i radnych z Wilanowa, gdyż czteropiętrowy blok powstaje na terenach, które do tej pory zajmował przedszkolny ogródek.

Informacja o nowej inwestycji deweloperskiej przy ul. Oś Królewska, w samym sercu Miasteczka Wilanów, była sporym zaskoczeniem dla okolicznych mieszkańców. Mało kto bowiem podejrzewał, że na trapezowym gruncie o powierzchni zaledwie ok. 840 m kw. może powstać czteropiętrowy blok. Tym bardziej, że do tej pory znajdował się tam skromny plac zabaw jednego z prywatnych przedszkoli, a samą działkę z tyłu z dwóch stron osłaniał blok zbudowany na planie litery L (z trzeciej strony grunt sąsiaduje z biurowcem). Warunki były zatem mocno niesprzyjające, ale rodzimi deweloperzy zdążyli już niejednokrotnie udowodnić, że niemożliwe dla nich nie istnieje i jeżeli tylko wpadnie im w ręce kawałek gruntu, to są w stanie zbudować na nim dosłownie wszystko.

Deweloper 2:0 Samorząd

Lokalni samorządowcy nie kryją swojego rozczarowania inwestycją, ale są bezradni: powstający budynek spełnia wszystkie formalne wymogi, nawet te odnośnie nasłonecznienia, i kontynuuje pierzeję, dzięki czemu wpisuje się w zabudowę Miasteczka. Firma Klondaik ma już zresztą pewne doświadczenie w finalizowaniu podobnych inwestycji, bo to już druga tego typu „plomba”, którą deweloperowi udało się wcisnąć na Polach Wilanowskich – pierwsza znajduje się pomiędzy al. Wilanowską a ul. Rycerstwa Polskiego. O determinacji inwestora najdobitniej świadczy fakt, że aby by dobić targu ze spadkobiercą kawałka dawnego pola, przedstawiciel Klondaika poleciał aż do… Japonii.

Wilanowscy samorządowcy martwią się, że na dwóch tego typu „plombach” się nie skończy, bo wąskich, trójkątnych skrawków ziemi na polach wilanowskich jest dużo więcej. To pozostałości po dawnych polach. Samorząd chciałby je odkupić, żeby urządzić na nich publiczne skwery, ale deweloperzy są póki co zdecydowanie skuteczniejsi w docieraniu do spadkobierców gruntu.

Co ciekawe, kontrowersje otaczające nową inwestycję Klondaika, zdają się zupełnie nie przeszkadzać inwestorowi. Jak można przeczytać na stronie internetowej Osi Królewskiej 17 – aż 6 z 10 planowanych apartamentów jest już zarezerwowanych. Potencjalnych kupujących nie odstrasza nawet fakt, że cena za metr kwadratowy wynosi od 11 500 do 14 000 złotych, choć w przypadku tej dzielnicy wysokie ceny nie powinny akurat nikogo dziwić – polecam lekturę wpisu „Czemu mieszkania na Wilanowie są takie drogie?”.

Open modal
Opublikowano piątek, 25 październik 2019 przez Maciej Balcerek
avatar
Chief manager / supervision Skills: prawo, sprzedaż, opiniowanie i pełna obsługa nieruchomości, logistyka,negocjacje, umowy, odpowiedzialność za misję firmy, ostatnie słowo.

Odpowiedzi: 8 do wpisu “Oś Królewska 17: inwestycja, która podzieliła Wilanów”

  1. avatar Georgiana napisał(a):
    25 październik 2019 o godz. 18:45

    No tak, typowe polaczki. Bulwersują się że powstaje nowy blok, a sami ustawiali się w kolejce aby kupić dziurę w ziemi.

  2. avatar Paweł napisał(a):
    25 październik 2019 o godz. 22:03

    Deweloperzy są skuteczniejsi w docieraniu do spadkobierców? Większej głupoty nie czytałem. Przecież wiadomo że chodzi o pieniądze. Gdyby samorządy było stać na zakup takich działek, nasze miasto wyglądałoby zupełnie inaczej.

  3. avatar Luki napisał(a):
    26 październik 2019 o godz. 09:50

    Nie tylko Wilanów zageszczają. Ten problem dotyczy całej Warszawy.

  4. avatar Mario napisał(a):
    26 październik 2019 o godz. 19:48

    I bardzo dobrze, że budują. Jak ktoś chce przestrzeni i zieleni to zapraszam na wieś. Sporo domów czeka tam na swoich nowych właścicieli.

  5. avatar Lidka napisał(a):
    27 październik 2019 o godz. 09:26

    @Georgina ma rację, każdy chce mieć swoje mieszkanie, a jak mają mu pod nosem coś wybudować to się bulwersują.

  6. avatar Darek napisał(a):
    28 październik 2019 o godz. 13:20

    Pretensje należy mieć do samorządowców, którzy uchwalił miejscowy plan. Najwidoczniej przewidzieli tam apartamentowiec a nie zieleń.

  7. avatar Marcelina napisał(a):
    29 październik 2019 o godz. 17:37

    Jak widać dewleoprzy są dobrymi znajomymi prezydenta T. Przygotujmy się na więcej takich plomb.

  8. avatar Patryk napisał(a):
    31 październik 2019 o godz. 12:11

    Lidla też wcisnęli a jakoś nikt o tym artykułu nie napisał. Polak nie może a Niemiec już tak?

Zostaw odpowiedź