24 maja 2019

Lofty od dewelopera: czy istnieje na nie zapotrzebowanie?

Lofty stanowią na polskim rynku nieruchomości niszę dla bogatych i ekstrawaganckich klientów w dużych miastach, niszę, którą deweloperzy ze wszystkich sił starają się zagospodarować. Problem w tym, że duża część rewitalizacji kończy się spektakularnym fiaskiem – upadłością właścicieli lub zatrzymaniem prac.

Perfect Space, lofty od dewelopera 2

Moda na lofty, czyli mieszkania urządzone w postindustrialnych budynkach, narodziła się w Stanach Zjednoczonych w latach 60., ale do naszego kraju dotarła dopiero na początku XXI wieku. Można powiedzieć, że rynek loftów w Polsce dopiero raczkuje, ale mimo to zdążył już zaliczyć kilka kompromitujących wpadek. Bardzo głośnym echem odbiła się sprawa łódzkich „Loftów u Scheiblera”, jednej z pierwszych tego typu inwestycji w naszym kraju.

Firma MNE Investment postanowiła zaadaptować zabytkowe wnętrze XIX-wiecznej przędzalni Karola Scheiblera na 421 klimatycznych loftów. Budowa ruszyła w 2007 roku i została ukończona po trzech latach, zaliczając przy tym spore opóźnienie. Niestety w 2012 roku australijski deweloper ogłosił upadłość, a historyczny kompleks przejął syndyk. Po jego wejściu okazało się, że do sprzedania zostało jeszcze aż 220 mieszkań. Ich upłynnienie zajęło ponad trzy lata, mimo obniżenia cen do bardzo atrakcyjnego pułapu – najtańsze lokale można było nabyć za 2,8 tys. zł za metr kwadratowy, choć w szczytowym momencie za metr kwadratowy mieszkania w tym budynku płacono deweloperowi nawet 7 tys. zł!

Perfect Space, lofty od dewelopera 1

Zaledwie trzy miesiące później upadłość ogłosił również Green Development – deweloper odpowiedzialny za Lofty de Girarda w Żyrardowie. Inwestycja była ukończona w 80 procentach, a około połowy mieszkań zostało sprzedanych. Budowa została natychmiast wstrzymana, ale ostatecznie, po kilku sprawach sądowych, udało się osiągnąć porozumienie pomiędzy klientami i wierzycielami, dzięki czemu inwestycja została ukończona we wrześniu 2016 roku.

Nie są to rzecz jasna wszystkie projekty, które napotykały na swojej drodze trudności i zaliczyły wieloletnie opóźnienia. Taki los spotkał też dwie warszawskie inwestycje: „Bohemę” przy ul. Szwedzkiej w dawnej fabryce Polleny oraz budynki po zakładach PZO, gdzie już 11 lat temu miały powstać luksusowe lofty, ale ówczesny deweloper stracił pozwolenie na budowę.

Perfect Space, Lofty od dewelopera 3

Loft od dewelopera… lub syndyka

Czemu lofty od dewelopera nie cieszą się w naszym kraju popularnością? Duży problem stanowią ich wysokie ceny. Deweloperzy tłumaczą to faktem, że rewitalizacja opuszczonych fabryk jest bardzo kosztowna, bo te przez długi czas stały nieużywane i niszczały. Poza tym tego typu inwestycje są praco- i czasochłonne, bo dotyczą budynków historycznych, więc od początku do końca muszą pozostawać pod ścisłym nadzorem konserwatora zabytków. Z konserwatorem należy konsultować każdy detal, każde drzwi i okno, co znacznie wydłuża proces inwestycyjny.

Wadą loftów, która zniechęca wielu potencjalnych nabywców, są też wysokie koszty utrzymania – trzeba liczyć się z wysokimi rachunkami za ogrzewanie, bo ogrzanie starych, zimnych murów przemysłowych nie należy bowiem do najłatwiejszych; tak duża przestrzeń wymaga ogromnej ilości energii. Problem wielu loftowych inwestycji stanowi również mało atrakcyjna lokalizacja – fabryki powstawały często na obrzeżach miast.

Perfect Space, Lofty od dewelopera 4a

Eksperci przewidują, że mimo wszystkich wyżej wymienionych wad i potknięć, rynek loftów w Polsce będzie się nadal rozwijał, choć raczej zawsze pozostanie niszą. Loft to po prostu unikatowy produkt dla specyficznego klienta.

**

Myślisz o nabyciu loftu od dewelopera? W jednym z moich poprzednich wpisów przeczytasz, jak urządzić loft.

Komentarze

  • Cuper

    Lofty od dewelopera to jakaś kpina! Jak wogóle można połączyć te dwa słowa w jednym zdaniu. To jest jakieś zaprzeczenie tego co podaje definicja loftu.

  • Podsiadl'y

    Lofty u Scheiblera – jak się szuka informacji o mieszkaniach loftowych ciągle pokazują się informacje na ten temat, jakby w Polsce nie było innych lotów. A może faktycznie nie ma!? Może faktycznie nie dojrzelismy jeszcze do tego typu nieruchomości? Może jeszcze mamy taki małomiasteczkowy styl myślenia – działka i domek pldla rodziny poza miastem

  • Ricky

    Osoby, które inwestują w lofty w celach inwestycyjnych sporo ryzykują.

  • Jeniffer

    Warszawa to nie Nowy Jork, żeby lofty cieszyły się aż taką popularnością. Tam ludzie są w stanie zapłacić za loft miliony dolarów.

  • Markus

    Na niektórych lotach da się zarobić, ale tylko tym osobom które wiedziały jak je wykorzystać, typu biura, studia fotograficzne, jako apartamenty pod wynajem na doby. Kto kupuje mieszkania w starych fabrykach i liczy na szybki zwrot z inwestycji musi uważać.

  • Maciek

    Wszyscy mówią, że lofty to dobra lokata kapitału, a jka się potem okazuje osób które chcą tam faktycznie zamieszkać jest garstka…

  • Russell

    Kim tak naprawdę jest mieszkaniec loftu? Singiel, ludzie biznesu? Na pewno Ci co kie licza hajsu.

  • Karlik

    Rewitalizacja takich pofabrycznych obiektów jest drogą, czasochłonna i pracochłonna. Nie obędzie się bez nadzoru konserwatora zabytków. Z tego powodu oferty lotów stają się bardzo drogie i nie opłacalne.

  • Iwona

    Też uważam, że jeszcze nie zaakceptowaliśmy i nie przekonaliśmy się do tego typu inwestycji. Ciągle postrzegamy je jako fabryki, a nie miejsce gdzie można mieszkać.

  • Robben

    Postrzeganie lotów jako super inwestycje to sztucznie nadmuchana atmosfera. Bogaty próbuje wmówić innym bogatym, że to jest super i każdy powinien to mieć.

Zostaw odpowiedź