Przeglądając oferty warszawskich deweloperów, można odnieść wrażenie, że w stolicy sprzedawane są wyłącznie apartamenty. Czyżby Warszawiacy aż tak cenili sobie luksus? Nic bardziej mylnego. Marketingowcy po prostu lubią (nad)używać słowa „apartament” w nazwach nowych inwestycji deweloperskich, gdyż nadaje ono przedsięwzięciu bardziej elitarnego charakteru.

Nowe-mieszkanie-od-dewelopera-wykonczone-pod-klucz-1-1024x684 Nowe inwestycje deweloperskie: Warszawa pełna fikcyjnych apartamentów

Nie ulega wątpliwości, że nazewnictwo jest ważnym narzędziem marketingowym na rynku budownictwa mieszkaniowego. Właśnie z tego powodu nowe inwestycje deweloperskie w Warszawie często zawierają w swojej nazwie nazwę prestiżowej dzielnicy albo przynajmniej jakieś fikuśne, obcojęzyczne słowo. Deweloperzy starają się przyciągać klientów określeniami, które kojarzą się z czymś ekskluzywnym, elitarnym i luksusowym. A właśnie takim magicznym słowem jest „apartament”. Zdaniem agencji Creative Answer 5% wszystkich inwestycji deweloperskich w naszym kraju zawiera w nazwie właśnie to określenie. Na co komu zwykłe mieszkanie, skoro w tej samej cenie można mieć apartament? Problem w tym, że należy zachować odpowiedni dystans do nazw nowych inwestycji deweloperskich, bo do miana apartamentów coraz częściej pretendują mieszkania, którym metrażem bliżej do kawalerek.

Nowe-mieszkanie-od-dewelopera-wykonczone-pod-klucz-1-1024x684 Nowe inwestycje deweloperskie: Warszawa pełna fikcyjnych apartamentów

Moje miasto, a w nim – apartamenty

Apartament kojarzy się potencjalnym klientom z zachodnim, lepszym standardem życia. A za taki produkt można zapłacić więcej. Nic dziwnego, że deweloperzy tak chętnie używają tego określenia w przypadku swoich projektów. W ciągu najbliższego roku w samej tylko Warszawie zostaną oddane do użytku następujące nowe inwestycje deweloperskie (w nawiasach podajemy metraż najmniejszych, dostępnych jeszcze mieszkań): 

  • IV kwartał 2017 roku: Apartamenty Widoczna (44,13 m2), Apartamenty Krasińskiego II (50,62 m2, ale wcześniej dostępne były „apartamenty” o metrażu 25 m2).
  • I kwartał 2018 roku: Apartamenty Bielańskie (38,62 m2), Apartamenty Tyszkiewicza (31,49 m2), Apartamenty Mokotów (43,35 m2), Apartamenty Villa Nobile (76,26 m2).
  • II kwartał 2018 roku: Apartamenty Marymont (31,05 m2), Art Deco – Apartamenty na Woli (44,29 m2), Apartamenty Włodarzewska 30, Atal Marina Apartamenty IV (49,70 m2), Złota Chmielna Apartments (43,78 m2), Apartamenty Sabbia (147 m2).
  • III kwartał 2018 roku: Apartamenty Metro Targówek (19,41 m2 – nazywane pieszczotliwie „mini-apartamentami”), Apartamenty Bakalarska C i D (25,33 m2), Apartamenty Kordiana (43,63m2), Apartamenty Mokotów Nad Skarpą (34,39 m2).

Do tego dodać można inwestycje deweloperskie, które zostały oddane w ciągu kilku ostatnich lat do użytku: Apartamenty Bakalarska (25,33 m2), Apartamenty Latarnia/Port (37,18 m2), Apartamenty The Tides (62,18 m2), Apartamenty Solec 24 (48,62 m2), Apartamenty Cosmopolitan (53,13 m2), Apartamenty Port Praski – Sierakowskiego (74,34 m2), Apartamenty Marymoncka (65,76 m2).

Nowe-mieszkanie-od-dewelopera-wykonczone-pod-klucz-1-1024x684 Nowe inwestycje deweloperskie: Warszawa pełna fikcyjnych apartamentów

Nazwy nowych inwestycji deweloperskich zakłamują rzeczywistość

Czemu deweloperzy tak chętnie umieszczają apartamenty w nazwach swoich inwestycji? Najczęściej to po prostu próba sztucznego podniesienia prestiżu lokalu, który tak naprawdę powinien nazywać się „mieszkaniem o podwyższonym standardzie”. Tego typu marketingowe sztuczki ułatwia w Polsce stan prawny, bo żadne przepisy nie określają tego, jakie dokładnie warunki musi spełniać apartament. Istnieją jednak pewne zwyczajowe, branżowe zasady w tym zakresie. Jaki powinien być zatem apartament z prawdziwego zdarzenia?

Nowe-mieszkanie-od-dewelopera-wykonczone-pod-klucz-1-1024x684 Nowe inwestycje deweloperskie: Warszawa pełna fikcyjnych apartamentów

Przede wszystkim prawdziwy apartament musi posiadać odpowiedni metraż – co najmniej 100 metrów kwadratowych, choć w niektórych wypadkach dopuszcza się wyjątki, jeżeli lokal spełnia pozostałe warunki. Ważna jest również odpowiednia wysokość: odległość między sufitem a podłogą powinna wynosić przynajmniej 3 metry. Inne typowe cechy apartamentów? Tego typu lokale posiadają wyraźnie oddzieloną część nocną od dziennej, nietypowe pomieszczenia (garderoba, prywatna siłownia) i są zbudowane z najwyższej jakości materiałów konstrukcyjnych i wykończeniowych (np. drewno egzotyczne, kamień naturalny).

Nowe-mieszkanie-od-dewelopera-wykonczone-pod-klucz-1-1024x684 Nowe inwestycje deweloperskie: Warszawa pełna fikcyjnych apartamentów

Uwaga: bardzo ważna jest odpowiednia lokalizacja apartamentu. Apartamentowiec musi być położony w prestiżowej okolicy, a w jego pobliżu powinny się znajdować obiekty kulturalne (teatry, muzea, galerie) oraz tereny zielone. Prawdziwy apartament da się też rozpoznać po atrakcyjnym widoku z okna (park, rzeka, starówka).

Open modal
Opublikowano piątek, 24 listopad 2017 przez Maciej Balcerek
avatar
Chief manager / supervision Skills: prawo, sprzedaż, opiniowanie i pełna obsługa nieruchomości, logistyka,negocjacje, umowy, odpowiedzialność za misję firmy, ostatnie słowo.

Odpowiedzi: 12 do wpisu “Nowe inwestycje deweloperskie: Warszawa pełna fikcyjnych apartamentów”

  1. avatar Bemowo napisał(a):
    27 listopad 2017 o godz. 11:11

    Za nadużywanie nazwy „apartament” powinny być nakładane kary na deweloperów. To jest wprowadzanie ludzi w błąd.

  2. avatar Słoiki? napisał(a):
    27 listopad 2017 o godz. 12:07

    Warszawa apartamentami zalana, a w nich… słoiki

  3. avatar Mikołaj napisał(a):
    27 listopad 2017 o godz. 12:47

    Skoro apartament z założenia powinien posiadać co najmniej 100m2, to w Warszawie brakło by lokali mieszkaniowych. Po co deweloper ma przeznaczyć powierzchnię 100m2 na jedno mieszkanie, skoro może z niego zrobić ponad 3 lokale? A wiadomo że im wyższy metraż to cena za metr jest niższa. A poza tym kogo stać na tak duże mieszkanie w Warszawie?

  4. avatar Dżejdżej napisał(a):
    29 listopad 2017 o godz. 15:05

    Bardzo dobrze, że podkreślono w tekście fakt, że takie nazewnictwo dodaje blichtru inwestycji. Ale co daje nazwa jak za nią nie kryje się nic oprócz czterech ścian? Gdzie prestiżowa lokalizacja?

  5. avatar Gujan napisał(a):
    29 listopad 2017 o godz. 15:13

    W Warszawie ogólnie ciężko obecnie o prestiżową lokalizację. Jak już powstają nowe inwestycje deweloperskie to nie mieszczą się one w centrum miasta i przy obiektach kulturalnych. Atrakcyjny widok z okna też mało dostępny. Chyba że z wyższych kondygnacji. Ale to też kwestia pogody. A wiadomo ostatnio dużo smogu w Warszawie, zatem z pięknego widoku nici.

  6. avatar mi.chele napisał(a):
    5 grudzień 2017 o godz. 08:37

    Piękne tereny zielone, piękne bloki, ale tylko na banerze. W Warszawie pełno takich fikcyjnych apartamentów i nie tylko. Prawda zazwyczaj wygląda inaczej. Większość z nich upiększa rzeczywistość stwarzając utopię naszego przyszłego miejsca zamieszkania. A my w to wszystko wierzymy, bo chcemy wierzyć że będziemy mieszkać pośród zieleni i w zadbanym bloku. Oczywiście, że będziemy ale przez pierwszy rok. Potem zaczną się problemy w spółdzielni mieszkaniowej. Podwyżki na poczet różnych remontów, a i tak nie wszystko będzie idealnie. Bo za jakiś czas wyjdą fuszerki budowlane. A to pękające ściany bo budynek osiada na gruncie, a to przeciekający dach tworzący zacieki na elewacji zewnętrznej i zalewający mieszkańców z górnych pięter. A potem walcz z deweloperem o odszkodowanie.

  7. avatar paulola napisał(a):
    5 grudzień 2017 o godz. 08:44

    Deweloperów można podzielić na 2 grupy: rzeczywistość kontra wyobrażenie. Pierwsi pokazują budynek taki jak będzie rzeczywiście wyglądał, nie dodając ozdobników w postaci dodatkowej zieleni czy przyszłego placu zabaw. Nawet kolory na wizualizacjach są takie jakby normalne, bez zbytniego nasycenia. Natomiast druga grupa deweloperów to prawdziwi magicy. Pokazują na wizualizacjach to co chcemy widzieć, czyli piękne rodziny z dziećmi i pieskiem, duża ilość zieleni, a wszystko pośród widoku zachodzącego słońca. Kto by nie chciał mieszkać w takim miejscu…

  8. avatar bio_gio napisał(a):
    5 grudzień 2017 o godz. 14:00

    Coraz częściej deweloperzy próbują oszukać na powierzchni użytkowej lokau, gdzie rozbieżność między stanem faktycznym a zapisanym na umowie może wynosić nawet do 10m2. Wszystko przez niejednoznaczne normy mierzenia powierzchni użytkowej, ponieważ sprawę komplikują skosy, ściany wewnętrzne, a nawet tynki. W konsekwencji przekłada się to na zwiększone koszty czynszu, podatku od nieruchomości, użytkowania wieczystego. I nie dość że możemy zapłacić za nieistniejącą powierzchnię lokalu to jeszcze w przyszłości będziemy ponosić zwiększone koszty z utrzymaniem lokalu.

  9. avatar Gatsby napisał(a):
    5 grudzień 2017 o godz. 14:06

    Brawo za szczerość! Jak dobrze że agencja architektoniczna nie boi się poruszać takiego tematu. A mogłoby się wydawać że deweloperzy i architekci grają do jednej bramki.

  10. avatar dlugi napisał(a):
    8 grudzień 2017 o godz. 14:38

    Na Bemowie powstało osiedle „Przy Ratuszu” które znajduje się tylko 3 osiedla od ratusza. ( ponad 1,5 km )

  11. avatar Demon napisał(a):
    8 grudzień 2017 o godz. 22:38

    Trzeba być debilem, żeby nie wiedzieć jak nazywa się mieszkanie po angielsku. My Polacy lubimy angielsko brzmiące wyraz,y a apartment jest takim właśnie wyrazem.
    PS. Popyt tworzy podaż.

  12. avatar hm napisał(a):
    9 grudzień 2017 o godz. 09:02

    Po co kupować mieszkanie od kogoś, kto już na etapie pierwszego kontaktu chce nas oszukać?

Zostaw odpowiedź