22 maja 2020

Zawady – ostatni warszawski bastion spokoju

Ostatnio rozważaliśmy, czy budowa nowej obwodnicy będzie przeszkadzała mieszkańcom Zawad w normalnym funkcjonowaniu (we wpisie: “Czy nowa trasa będzie uciążliwa dla mieszkańców Zawad?”), a teraz sytuacja tak diametralnie się zmieniła. Niebo wstaje nad zupełnie inną Warszawą niż znaliśmy ją wcześniej. Stolica zamarła, wyciszyła się i tak jakby sama zamyśliła się nad sobą. Na Zawadach czas jakby się na chwilę zatrzymał – ale teraz znowu ruszył, i to bardzo szybko.

Rozluźnienie obostrzeń: Zawady ostoją

Możemy już wychodzić z domu, otwarte są galerie, nawet otworzyły się ponownie salony urody oraz fryzjerzy. Z tego względu i Warszawiacy zaczęli pojawiać się na ulicach częściej. Wielu z nas ma już dosyć siedzenia w domu. Plaże na Zawadach kuszą zielonymi terenami, bliskością natury i wyciszeniem. Jeżeli ktoś pracował zdalnie z domu, mając dzieci – na pewno doceni odrobinę samotności i wyciszenia. Nadal oczywiście obowiązuje zakaz gromadzenia się oraz nakaz zakrywania ust i nosa, dlatego przesiadywanie na plaży raczej nie wchodzi w grę. Inaczej w przypadku spaceru – taki warto rozważyć, nawet dla wyciszenia myśli.

Mieszkanie na Zawadach ma ogromne zalety. Okazuje się, że to, o czym pisałem we wpisie “Zawady – nadwiślańska enklawa, która może cię zaskoczyć” nie tylko nadal obowiązuje, ale jest jeszcze bardziej aktualne! Zawady to taka perełka na mapie Warszawy, którą odkrywa się cały czas na nowo i nie ma się dosyć. Ta oaza spokoju kryje w sobie wiele niesamowitych tajemnic.

Zawady w trakcie pandemii: razem silniejsi

O sąsiedzkiej zażyłości, wyrażanej także w Internecie, również już we wpisie pisałem. Ostatnio postanowiłem zajrzeć na stronę poświęconą mieszkańcom Zawad i miło było mi poczytać, jak społeczność sąsiedzka wspiera się w tym okresie. “Żałuję, że przeniosłam się z Zawad, bo tam sąsiedzi są normalni”pisze pani Justyna. Choć temat posta nie należał do przyjemnych, pokazuje to dobitnie, że wśród mieszkańców Warszawy krąży opinia, że na Zawadach stosunki sąsiedzkie są godne podziwu. Wyczuwa się to również, widząc, jak mieszkańcy jednoczą się we wspólnym celu, wskazując problemy i pracując wspólnie nad ich rozwiązaniami. W czasach takich jak te, wywołało to uśmiech na mojej twarzy.

Nowe mieszkanie? Zawady zapraszają

Choć sytuacja na rynku nieruchomości nadal nie jest do końca stabilna z powodu nieprzewidywalności wirusa, który panuje, na końcu tunelu pojawiło się metaforyczne światełko. Mieszkania na Zawadach nadal cieszą się sporym zainteresowaniem, a na portalach z nieruchomościami średnia liczba dostępnych “na już” mieszkań waha się w okolicy pięćdziesięciu. Ptaszki w Internecie zaczynają ćwierkać o tym, że można nabyć apartamenty taniej w tym okresie, a inne – pochowane po grupach na Facebooku – donoszą o tym, że planowana jest budowa osiedla na ulicy Ruczaj. Inwestycja ta już budzi spore kontrowersje, a na tę chwilę znajduje się w fazie planowania. Co będzie dalej? Na pewno będziemy przyglądać się temu bliżej.

Z tego zaś, co wiemy na pewno, to 13 maja ruszyła przedsprzedaż mieszkań w inwestycji developerskiej Tulip Wilanów. Deweloper obiecuje mieszkania z antresolami, prywatne ogrody i najlepszą lokalizację w okolicy placu Vogla. Bo to, co również znajduje się w ofercie – “sielska okolica nadwiślańskich Zawad” – zapewniona jest przez naturę. Okolica Zawad to zatem atut, którym warto pochwalić się przyszłym kupującym – obrazuje to, że zakup mieszkania w tej dzielnicy wiąże się z niejakim prestiżem. A będzie z czego wybierać – zapowiedziane jest aż 150 mieszkań do oddania. Brzmi dobrze?

Dobry wybór to zawsze dobry wybór – choć pewnie dla każdego definicja może być inna. Ja głęboko wierzę w to, że mieszkania zawadowskie to naprawdę mądra inwestycja. Dostajemy w pakiecie wszystko – możliwości stolicy i spokój obrzeży, z bonusem w postaci bliskości natury. Do tego osiedlenie się w ostatnim warszawskim bastionie spokoju – z tarczą w każdej postaci.

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze komentarzy

Zostaw odpowiedź

Może Cię zainteresować