05 stycznia 2018

Okiem architekta wnętrz: jaki był 2017 rok?

Koniec roku i początek stycznia to tradycyjnie okres wszelkich podsumowań. Nie inaczej jest w przypadku architektów wnętrz – w tym czasie spoglądamy na wszystkie zakończone projekty, poddajemy analizie i próbujemy wyciągnąć z nich wnioski na przyszłość. Jakie zatem było ostatnie dwanaście miesięcy dla Perfect Space? Przede wszystkim bardzo pracowite.

Architekcci wnetrz stawiaja na wyraziste akcenty w aranzacji kazdego wnetrza,np. fototapeta z wizerunkiem grzyba atomowego w sypialni

Rok 2017 był dla naszej firmy niezwykle intensywny, bo nowych projektów nie brakowało. Dzięki temu mieliśmy okazję poznać wiele fantastycznych osób, a także usłyszeć sporo pochwał i podziękowań za wykonywaną przez nas pracę. Kilka słów krytyki pod naszym adresem również padło, ale przeważnie była to krytyka konstruktywna i zasłużona, a taką zawsze bierzemy sobie do serca. Mamy nadzieję, że dzięki takiemu podejściu w nowym roku uda nam się uniknąć starych błędów. Ale koniec tego wstępu. Za co konkretnie zapamiętamy zeszły rok?

Architekcci wnetrz stawiaja na wyraziste akcenty w aranzacji kazdego wnetrza,np. fototapeta w postapokaliptycznym stylu w salonie

Postapokalipsa to jeszcze nie koniec świata

W pracy architekta wnętrz najciekawsza jest zawsze współpraca z klientem. Klienci miewają bowiem bardzo zróżnicowane zainteresowania, a te przecież trzeba jakoś uwzględnić w przypadku ich mieszkań. Co jeśli dana osoba jest fanem klimatów postapokaliptycznych i takich serii jak Metro 2033, Mad Max, S.T.A.L.K.E.R. albo Fallout, ale nie do tego stopnia, żeby od razu mieszkać w bunkrze? Odpowiedź jest prosta: wystarczy postawić na ogromną fototapetę z grzybem atomowym albo człowiekiem w masce przeciwgazowej. Fototapeta jest idealna, bo jako pierwsza skupia uwagę naszych gości; to swego rodzaju wizytówka, która natychmiast zapoznaje wszystkich z gustem gospodarza. Trzeba jedynie zadbać o jej właściwie wyeksponowanie, np. gustowne podświetlenie ledami. Jak pokazuje realizacja Mieszkanie z charakterem dla singla, nawet postapokalipsę można nieco oswoić.

Heksagonalne plytki w kuchni to wedlug architekta wnetrz najnowszy trend

Architekt wnętrz niczym Gesslerowa, czyli kuchenne rewolucje

W 2017 roku staraliśmy się jak najczęściej porzucać sztywne zasady dla bardziej niekonwencjonalnych pomysłów – szczególnie przy aranżacji pomieszczeń kuchennych. Dlatego chętnie sięgaliśmy po sześciokątne płytki; siła heksagonów tkwi w tworzonych przez nie układach geometrycznych, bo zwyczajnie nie da się obok nich przejść obojętnie. Ponadto dużą zaletą heksagonalnych płytek jest to, że prezentują się równie dobrze na ścianie, jak i na podłodze. Heksagony to nie jedyne nieszablonowe rozwiązanie, które pojawiło się w mieszkaniach naszych klientów. Dużym wyzwaniem logistycznym okazało się stworzenie kuchni z betonowymi frontami, ale warto było się trochę pomęczyć, bo szorstka powierzchnia betonu architektonicznego skutecznie przełamała efekt gładkiej sterylności, jakże typowej dla pomieszczeń kuchennych w minimalistycznej stylistyce.

Betonowa kuchnia wykonana przez architektow wnetrz z Perfect Space

Zdemaskowanie tzw. apartamentów

Dobry architekt wnętrz powinien nie tylko projektować, ale również dzielić się swoją wiedzą i spostrzeżeniami. Właśnie z tego powodu prowadzimy bloga i co tydzień wrzucamy na niego nowe teksty. Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszył się nasz listopadowy artykuł: Nowe inwestycje deweloperskie: Warszawa pełna fikcyjnych apartamentów. Do tego stopnia, że udało mu się trafić na stronę główną popularnego portalu Wykop.pl. Ponad pół tysiąca „wykopów” i prawie 170 komentarzy pod naszym materiałem najlepiej pokazuje, że temat nie do końca uczciwych, marketingowych praktyk to sprawa, którą koniecznie trzeba nagłaśniać. Mamy nadzieję, że dzięki naszemu tekstowi choć kilka osób zacznie podchodzić z większym dystansem do słowa „apartament” oraz nazw nowych inwestycji deweloperskich, bo na zmianę nawyków marketingowców raczej nie ma co liczyć.

I to na tyle. Rzecz jasna ciekawych wnętrz i artykułów naszego autorstwa było zdecydowanie więcej, ale nie ma co za dużo pisać o starych projektach, bo już czekają nowe. I kto wie, być może przeczytacie o nich w przyszłorocznym podsumowaniu 🙂

Komentarze

  • Reni J

    Jestem zdziwiona, że w roku 2017 powróciły tapety do łask. I to jeszcze takie wymowne jak ta na zdjęciu powyżej. W pokoju dziecięcym jak najbardziej mile widziana tapeta z motywem postaci z bajek, w sypialni również jestem w stanie zaakceptować tapetę, ale żeby w salonie i to jeszcze na drzwiach przesuwnych? Pierwszy raz się z tym spotykam. Brawo za odwagę, ale wróżę szybki koniec tej tapecie.

  • Atomic

    "Fototapeta jest idealna, bo jako pierwsza skupia uwagę naszych gości" zwłaszcza taka jaką pokazaliście na zdjęciach. Jaką trzeba być osobą żeby walnąć sobie coś takiego na ścianie. Zakładam, że nie mieszka tam słodka parka, a raczej ludzie o mocnych nerwach.

  • Jerzy

    Ubiegły rok upłynął z pewnością pod znakiem booomu budowlanego. Ponoć tyle mieszkań się nabudowało jak nigdy wcześniej. Mało tego, nieruchomości idą jak świeże bułki. Tylko kto to wszystko wykończy? Już jest problem z terminem na ten rok u profesjonalnych ekip remontowych.

  • James

    Rok 2017 zdecydowanie należał do betonu architektonicznego i cegły. I wcale mnie nie smuci fakt, że coraz więcej spotykam tych materiałów w domach znajomych, bo każdy interpretuje go na własny na sposób. A to w przedpokoju, w salonie, łazience a nawet sypialni. A najbardziej przypadły mi do gustu meble z betonu.

  • Oliver

    Dla mnie 2017 rok upłynął pod znakiem ideologi hygge, czyli domowego błogostanu. W moim domu postawiłem na przytulne oświetlenie, ciepła barwa i lekko przydymione. A zamiast jednego głównego światła, rozproszyłem go na kilka mniejszych punktów świetlnych w różnych zakątkach danego pokoju. Kolejnym akcentem były naturalne materiały, czyli drewno i wiklina.

  • Kygo

    Zdemaskowanie fikcyjnych apartamentów – brzmi jak jeden z odcinków magazynu śledczego. Prawda jest taka, że wszyscy nadużywają słowa "apartament" i to nie tylko deweloperzy, ale również agencje nieruchomości pośredniczące w wynajmie. Może myślą schematem, że skoro nazwa jest przednia to mogą sobie więcej policzyć. Być może. Ktoś na pewno się skusi.

  • Toto

    Moim zdaniem rok 2017 był rokiem sztywnych wnętrz, typowo salonowych na pokaz.

  • Dejw

    Miałem okazję kłaść płytki w kształcie heksagonów i przyznam, że efekt końcowy jest niesamowity. Kształty jakie można nimi osiągnąć są mega – płytki zaczynają się na podłodze i płynnie przechodzą na ścianę tworząc wzór ścieżki. Szkoda, że nie mogę załączyć zdjęć, bo efekt zachwyca.

  • Planet

    W 2017 roku miała być modna butelkowa zieleń. I co się z nią stało? Jak sądzę nic, bo nikt nie odważył się wprowadzić tego koloru do swojego mieszkania. My Polacy jesteśmy raczej tradycyjni. Mile przyjęliśmy styl skandynawski a niektórzy pragnąc luksusu pokusili się na styl glamour mniej lub bardziej gustowny. Nie wiele nam potrzeba, byle było ładnie i czysto.

Zostaw odpowiedź